Ciasteczka szczęścia

Hej!
Za godzinę wyjeżdżam do Asi na imprezę! Może niadługo dodam mały raport xD

Kiedy moja mama była była w Berlinie, z pobliskiej wietnamskiej restauracji przywiozła mi ciasteczka szczęścia :D Na początku roku zjadłam dwa i w obu była karteczka z napisem "W tym roku nie dostaniesz ani jednego mandatu" lol (mam 13 lat i nie prowadzę jakby co)
Stwierdziłam, że KONIECZNIE muszę wiedzieć, czy dostanę mandat, bo w końcu do trzech razy sztuka! Więc mama wzięła kilka dla mnie.

 
 Połowa ciateczka xD
...i wróżba
 
Jak na razie wszystkie wróżby były adekwatne. Sądzę, że ciasteczka mają w sobie coś magicznego :)
 
Też lubicie chińskie ciasteczka? Piszcie w komentarzach!
 
Pa pa!!!

0 comments:

Post a Comment