Bransoletki przyjaźni

To był bardzo męczący tydzień... We wtorek diagnoza (męczą nas, żebyśmy dobrze zdali test szóstoklasisty), w środę dyskoteka szkolna (byłam poza domem od 10-19), dzisiaj sprawdzian z matmy i kartkówka z środków poetyckich na polskim... Fajnie, prawda? Jak ja już chcę te święta!!!

Ale przejdźmy do tematu. Jak mówiłam, w ostatni weekend była u mnie Asia. Wspomniałam też o bransoletkach. Trochę się przy nich naharowałyśmy, ale wg mnie było warto :) Jak na 12-latki są naprawdę profesjonalne! Miałyśmy mały problem z zapięciem, ale ostatnio odkryłam, że trzeba je zawiązać "na hama", a jak się poluzują po prostu zrobić to jeszcze raz ;D

Moje "Z"
I na koniec świetny tekst: "A: Zosia, miałaś kiedyś krosno? Z: To jakiś pryszcz?" Jestem genialna, prawda? xD
 
Papa!!!

Park Szczytnicki

Brrr już 10 dni a ja nic nie piszę... Sorry :(

Na weekend nocowała u mnie moja najlepsza przyjaciółka, Asia. Byłyśmy w kręgielni, oglądałyśmy nasz ulubiony serial, nawet zrobiłyśmy sobie (bardzo profesjonalne choć mulinowe) bransoletki z naszymi inicjałami! A jak Asia, Z jak Zocha xD Może jutro wstawią fotki...
Ale na razie podzielę się z Wami moimi dość dobrymi zdjęciami z ostatniego tygodnia. Mnie osobiście bardzo się podobają, uwielniam jesienne świetło...♥











Zmęczona

Witam!!!
Cały dzień jetem jakaś ospała, ale nareszcie wzięłam się do pracy xD Bardzo sprawnie pokonałam moje zadanie domowe z matmy, z czego jestem dumna, ponieważ matematyka to nie moja rzecz...

Poza tym, wszystko jak zwykle. Straszna mgła dzisiaj! Z okna ledwo widać świecące latarnie!
Nie zabardzo mam co wstawić, ponieważ jestem u taty i głupim przypadkiem nie wzięłam aparatu, tylko kartę SD : / W każdym razie zostawiam Was z moim całkowicie przeciątnym, codziennym ubraniem i ulubioną piosenką xD

 Nowe buty w akcji^^
 
 

Pa pa!

Dwa piątki

Cześć...
Tydzień dość ciężki: ileś kartkówek, zadań domowych o których nikt nie wiedział itd, a najgorsze, że to jeszcze nie koniec!
Nasz tydzień wygląda tak: poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, piątek i  niedziela. A to dlatego, że odrabiamy dzień 2 listopada i mamy całkiem normalne lekcje! Jestem totalnie wykończona szkołą, a tu każą mi iść w sobotę na lekcje! Coż za sprawiedliwość...
Dziś mam dla Was moją stylizacje sprzed paru dni :)

 Moja ulubiona bluzka+moje ulubione shorty+maje ulubione rajstopy^^^
Bluzka i shorty pochodzą z Esprit :)
Wy też macie tekie odrabianki?
Pa!

Paznokcie

Chciałam zrobić sobie takie na Halloween, ale jak już mówiłam: brak czasu ;) Wyglądałyby świetnie, bo było ciemno a my posługiwałyśmy się wyłącznie latarkami xD

W sumie proste: warstwa czarnego lakieru, a na to przezroczysty z brokatem, ale efekt trzeba przyznać, efekt jest świetny. Prosta metoda na rzucające się w oczy paznokcie :D



Jak się podobają???

Zakupy

W piątek wybrałam się na mały shopping do Carrefoura. Głównym celem było nabycie butów na zimę, ponieważ moje eskimoski nie wytrzymują wilgoci i po 10 minutach muszę wracać do domu. Chciałam równierz kupić jakąś fajną czapkę, pożądny i ciepły sweter i koszulkę z długim rękawem. Udało się nabyć wszystko oprócz bluzki. Najpierw pokażę sweter, w którym jestem totalnie zakochana♥

 
Z daleka wygląda na szary, z bliska widać, że składa się w białych, pastelowo-różowych i turkusowych włokien. Jest milusi, ciepły i można go nazwać oversize, przynajmniej na mnie ;D -Reserved

 Chciałam kozaki, ale albo nie było rozmiaru, albo zła podeszwa, albo jeszcze jakiś dziwny obcas, więc kupiłam takie traperowate.-Boti
I czapka. Beret, jest cieplutki i wygodny♥ -Reserved
Bardzo udane zakupy<3

Halloween

Witam!
Środa była bardzo intensywnym i męczącym dniem... O 8:45 wyruszyłam z koleżankami do szkoły, aby składać gazetkę szkolną. W szkole byłam aż do 15:30, chociaż chciałam wyjść już wcześniej, ponieważ pomyliły mi się godziny xD Na szczęście, koleżanka mnie zatrzymała. Po naszej szóstej lekcji wyleciałyśmy ze szkoły jak petardy śpiesząc najpierw na zupę do collegium (której niestety nie raczyli nam dać, "bo święto"), potem na pierwszą lekcję naszego kursy hip-hopu. Tak więc od 8:45 aż do ok. 17 byłam poza domem. Kiedy wróciłam szybko zjadłam obiad i szykuję się na HALLOWEEN! Mój strój nie był oszałamniający, ponieważ na przygotowania miałam tylko 20 min, a na makijaż strasznego zombiaka oblanego krwią to za mało xD Umalowałam tylko oczy sposobem poznanym w azjatyckich fimikach, i myślę, że to może nie daje strasznego efektu, ale wygląda bardzo ładnie i powiększa oczy!

I na koniec moje piękne oko xD


Zakątki Wrocławia

Hej!
Zaczynam maraton zaległych postów xD W tym chciałabym podzielić się z Wami zdjęciami z Wrocławia, z dnia, w którym poszłam na koncert (o tym w następnym poście!). Przepraszm, że tak dużo zdjęć, ale uważam, że Wrocław to piękne miasto, a ja mam to do siebie, że nigdy nie mogę się zdecydować, które wstawić, a które nie ;)





 
 


 



W restauracji

 Mam  nadzieję, że się podobają!