Moje ferie zaczęły się 19 stycznia (woj. Dolnośląskie). Na pierwsze 3 dni ferii pojechałam do mojej przyjaciółki Asi, a na kolejne 3 obie pojechałyśmy do mnie. W środę wybrałyśmy się do Arkad Wrocławskich. Asia chciała kupić sobie obudowe na telefon i pare innych drobiazgów, a ja nareszcie chciałam sprawić sobię nowe pary kolczyków oraz bluzę. Zakupy były bardzo udane! Najpierw łaziłyśmy po sklepach z biżuterią. W Lolicie na wspaniałych przecenach kupiłyśmy sobie kolczyki. Oto moje:
Serduszka były też w tej paczuszce, ale akurat mam je na sobie więc macie je na moim uchu xD
Potem wstąpiłyśmy do Divy, której wystrój nas zachwycił. Było tam tak słodko, a za razem nowocześnie xD
W tym sklepie nabyłam kolczyki-kokardki, o których już od dawna myślałam, ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć. Szczęśliwie, również w tym sklepie trafiłyśmy na przecenę<3
Dalej poszłyśmy do KappAhl. Zauważyłyśmy delikatnie różowe tiulowe spódniczki na dziale dziecięcym, które aż prosiły się o przymierzenie. Nie tylko były tylko dwie sztuki, to jeszcze idealnie w naszych rozmiarach! Szybko porwałyśmy je do przymierzalni. Wyglądałyśmy w nich jak księżniczki, szczególnie że obie miałyśmy jasne i lekko połyskujące swetry/bluzy. Spódniczki były masakrycznie niewygodne, ale i tak zrobiłyśmy sobie słodkie zdjęcia xD ...a potem błyskawicznie je zdjęłyśmy -_-
Na końcu poszłyśmy do New Yorkera, gdzie Asia kupiła 3 letnie bluzki w wystrzałowej cenie. 4 zł za sztukę! Ja po dłuższym przymierzaniu kupiłam bordową bluzę. Jestem nią zachwycona, jest wygodna, ciepła i świetnie wygląda! Do tego była w bardzo przystępnej cenie: 29,90 zł! Oto ona:
Na sam koniec poszłyśmy do Sphinxa i zjadłyżmy pyszne kurczaczki z frytkami i surówką. Wyjście uznaję za udane! Z dojazdem też nie miałyśmy problemu, ponieważ w jedną stronę zawiozła nas moja mama, a w drugą stronę pojechałyśmy komunikacją miejską i idealnie zdążyłyśmy na autobus i tramwaj, którymi jechałyśmy.
Co sądzicie o naszych zakupach?
Jeszcze raz zapraszam do Asi na więcej zdjęć z naszego wypadu!!!






